IRRIN XAAM
Jedyna realizacja, w której klientem byliśmy my sami – od tekstu i muzyki, przez 77 numerowanych pudełek, po paczkę u słuchacza.
projekt własny Apostrophe
- Zakres
- koncepcja, teksty i muzyka · identyfikacja wizualna i oprawa wydania · projekt opakowania i edycji kolekcjonerskiej · ilustracja – 21 kart tworzących jeden obraz · wydanie fizyczne CD i dystrybucja na serwisy streamingowe · strona i sklep – projekt, wykonanie, opieka · teledysk · fulfillment: magazyn, wysyłka, obsługa
Jedenaście liter, które musiały odnaleźć własny głos
W 2013 roku wydałem książkę. Napisałem wtedy, że chcę „zostawić cząstkę siebie i naznaczyć jedenaście liter nikomu nic niemówiących”. Trzynaście lat później zrozumiałem, że te jedenaście liter potrzebuje dźwięku.
IRRIN XAAM to moje alter ego. Teksty, koncepcja i cała warstwa graficzna są moje, muzyka powstała z użyciem narzędzi AI. To jedyna realizacja w tym portfolio, w której klientem byliśmy my sami.
Moje myśli zmaterializowały się w słowach. Słowa odnalazły swoje miejsce w dźwiękach. A dźwięki zamknęły się w obrazie.
Dlaczego ta realizacja w ogóle tu stoi
Przy klientach robimy zwykle wycinek: komuś okładkę, komuś sklep, komuś wysyłkę. Tutaj nie było komu niczego zlecić, więc trzeba było przejść całą drogę – od pierwszego słowa do paczki u słuchacza. Wszystkie siedem części mechanizmu, bez ani jednego wyjątku.
Co powstało
Muzyka do moich tekstów. Edycja kolekcjonerska: siedemdziesiąt siedem numerowanych pudełek, płyta, insert i dwadzieścia jeden kart, które dopiero ułożone razem tworzą jeden obraz. Czarny materiał nie jest tłem, tylko częścią projektu – złoto jest jedynym kolorem nanoszonym na powierzchnię.
Teksty celowo nie trafiły do książeczki. Każdy dostał własną kartę, bo pamięć też nie wraca do nas jako jedna uporządkowana opowieść – wraca fragmentami. Do tego strona z całą identyfikacją, dystrybucja na serwisy streamingowe i teledysk.
Wydanie za złotówkę
Wersja zwykła kosztuje złotówkę plus koszt wysyłki. To nie jest promocja ani błąd w cenniku, tylko decyzja: album ma trafiać do ludzi, a nie leżeć w magazynie. Numerowana siedemdziesiątka siódemka jest po drugiej stronie tej samej myśli – rzecz, która ma istnieć w jednym egzemplarzu dla jednej osoby.
Na koniec
Nie oczekuję, że odnajdziesz tutaj moje odpowiedzi. Mam jedynie nadzieję, że rozpoznasz w nich własne.
Tyle o albumie. A z punktu widzenia tej strony: jeśli zastanawiasz się, czy potrafimy przeprowadzić rzecz od pomysłu do paczki, to jest dowód, który zrobiliśmy na sobie.
Obiekt – edycja kolekcjonerska
Siedemdziesiąt siedem numerowanych egzemplarzy. Pudełko, album CD, 21 kart, insert. Czarny materiał jest częścią projektu, złoto jedynym kolorem nanoszonym na powierzchnię.

21 kart, jeden obraz
Każda karta jest fragmentem. Dopiero ułożone razem tworzą pełny obraz – awers i rewers, dwadzieścia jeden części.
























Wydanie muzyczne
Album z piętnastoma utworami: CD osobno, jako część edycji kolekcjonerskiej oraz na wszystkich serwisach streamingowych.



Strona i sklep
Jedna strona prowadzi przez historię, muzykę, karty i obiekt, a kończy się zakupem. Odtwarzacz z całym albumem, karty do ułożenia w przeglądarce, koszyk i płatności.
Teledysk
Oficjalny obraz do utworu „Śmiertelna dawka słów”. W produkcji.
Wysyłka i obsługa sprzedaży
Magazyn, pakowanie i wysyłka wydań, obsługa zamówień i zwrotów. Edycja numerowana wymaga pilnowania, który egzemplarz trafia do kogo.
Które części mechanizmu objęła współpraca
- Pomysł – objęte współpracą
- Produkt – objęte współpracą
- Społeczność – nie w tym projekcie
- Infrastruktura – objęte współpracą
- Sprzedaż – objęte współpracą
- Wysyłka – objęte współpracą
- Obsługa – objęte współpracą